Bajka o Trójkącie :-)



Czyż zawsze ma być bajka o lwie, wilku i liszce hultajce?
Nie, nic o nich nie powiem w mojej nowej bajce.
Już w pierwszym mym kroku nowością zalecę:

Opowiem wam bajkę o zacnym trójkącie ABCe.

Raz wielki matematyk nad ludzi wzniesiony
Mierząc gwiazdy, planety, licząc miliony,
Spojrzał w niebo - mocno się zamyślił
I trójkąt rozwartokątny na świstku nakreślił.

Wtem hałas i krzyk wielki. Co znaczą te wrzaski?
W trójkącie nakreślonym wszczęły się niesnaski.
Kąt C był szeroki i wielce rozwarty,
Więc jak magnat, zwyczajnie dumny i uparty,
Z pogardą na dwa inne kąciki spoglądał,
Kosztem ich jeszcze więcej rozszerzyć się żądał.

Fuknął: Po co te chude i liche stworzenia.
Wtem kąt ostry: Nie wyrzucaj nam naszą małość,
Na niej się to - opiera twoja okazałość,
Im my mniejsi, o tyle ty większy, Mości kącie,
Lecz nikt się nie obejdzie i bez nas w trójkącie.

Niech kto jak chce podobnych wam trójkątów namnoży,
Z samych kątów rozwartych trójkąt się nie złoży.
A my się bez was wielkich łatwo obejdziemy -
Sami sobie trójkąt zbudujemy:-)



ocena:3.00, głosów:1451